16.10.2007 – decyzja o zakupie CBFy

Zadzwoniłem pod numer widniejący w ogłoszeniu sprzedaży. Maszyna okazała się być sprowadzona z Niemiec i nie była jeszcze zarejestrowana. Poprosiłem sprzedającego o zatrzymanie motocykla dla mnie do soboty 20 października i obiecałem, że po niego przyjadę. Sprzedający podjął się przetransportowania maszyny do Rybnika za 50gr/km, więc przynajmniej o to nie …

2007: Rybnik Party 007 James Bond Edition

Ryk silnika kręconego na wysokich obrotach wypełniał okolicę. Tłumiki przelotowe dodawały jego brzmieniu basów i decybeli. Obok dwa kolejne sprzęty, dosiadane przez swych nieco zabalsamowanych właścicieli, raz po raz rozjaśniały panujący półmrok zimnego jesiennego wieczoru wystrzałami z wydechów. XJ 600 wypluwała z siebie małe ogniki z obu tłumików, zaś Hornet …

Prolog – czyli jak zaczęła się historia Hondy CBF1000

Wyszliśmy z biblioteki. Był sierpień 2007 r., pochmurna angielska rzeczywistość. Mieliśmy z kolegą kilka wolny godzin przed nocną zmianą w pracy. Tak bowiem spędzaliśmy nasze wakacje – pracując ile wlezie w angielskiej fabryce obróbki metalu.Właśnie usiłowaliśmy przekroczyć ruchliwą ulicę przedmieść Manchesteru, gdy usłyszeliśmy motocyklowy silnik. Z prawej strony nadjeżdżał jakiś …

2007: Czarnogóra

Wprowadzenie Wkrótce po powrocie z wyjazdu na Węgry, który odbył się podczas majówki 2006 r, na 4um pojawił się nowy plan – plan wyjazdu do Czarnogóry w maju 2007 r…Zamysł był bardzo ambitny, bowiem trasa miała liczyć aż 1400km w jedną stronę – tyle co cały węgierski wypad!Pozwolić sobie na …

2007: Jasna Góra

Rozpoczęcie sezonu na Jasnej Górze… O mało mnie nie ominęło! 🙂 A to z racji wesela mojej kuzynki, które odbywało się dzień wcześniej. A w zasadzie też przez noc poprzedzającą wyjazd… Wróciłem z niego po 1:00 w nocy, a wstać musiałem o 6:30, żeby do Częstochowy pojechać…Na Jasną Górę wspólnie …

2007: Rajza w góry

Wyjazd ten był najzupełniej spontaniczny. Nie planowałem go ani przez chwilę – nawet nie byłem pewny, czy tego dnia ruszę motocykl :). Ale tak jakoś wyszło ;).Około godziny 10:00 rano, w mało optymistyczny piątek trzynastego, podczas rozmowy telefonicznej z moją koleżanką Jagodą, zaproponowałem wspólną przejażdżkę na motocyklu :). Umówiliśmy się …

2007: Sprint po kierownicę

29 marca nasz kolega Ynciol zaliczył dość poważnego szlifa swoją ledwo co kupioną CB500, w wyniku którego ostro poharatał sobie sprzęta. Pognieciony bak, wydech, lampa, urwany kierunek, lusterka, związana w supełek kierownica, krzywe lagi, połamane plastiki… Istna rzeź!W związku z powyższym w czeluściach umysłu Browara zrodził się plan, aby podarować …