.: Moje przygody z motocyklami :.

Kalendarium Hondy CBF 1000

21 stycznia 2012 – wymiana klamki sprzęgła

Przyszła mi wreszcie po 3 tygodniach czekania klamka sprzęła. Mogłem więc wreszcie poprosić ojca, aby pod wymiary nowej klamki i przy użyciu starej wyruchanej baryłki jako wzoru, wytoczył mi nową. No i Tata stanął na wysokości zadania :).
Stara baryłka i kawałek pręta mosiężnego przed toczeniem:

I po:

No i dziś założyłem nową klamkę z nową baryłką w moto. Oczywiście wszystko przesmarowałem smarem grafitowym, aby się to nie zużyło jak poprzedni zestaw. Dotoczona baryłka oznaczona jest strzałką:

Precyzja ruchu nowej klamki jest nieporównywalnie lepsza. Zobaczymy, jakie to będzie miało przełożenie na precyzję działania samego sprzęgła. Ale to dopiero, jak śniegi puszczą, bo od nowego roku przyszła solidna zima.


27 grudnia 2011 – kolektory

Ostatnio na forum ktoś wrzucił foty efektów czyszczenia kolektorów wydechowych środkiem do czyszczenia stali nierdzewnej (Autosol Anti Blau) i foty te mnie zachwyciły ;).
Środek kupiłem jakiś czas temu, a dziś kolekty wypucowałem. Z powodu zapadających ciemności nie zrobiłem tego super dokładnie, ale to się jeszcze poprawi. Efekty jednak mimo to są niesamowite.
Przed:

I po:


27 listopada 2011 – 80kkm

Dzisiaj przekręciłem 80kkm :).

Zima jakoś nie przychodzi, więc śmigam jeszcze od czasu do czasu.


30 października 2011 – sprzęgło

Ostatnio Browar kupił sobie CBF 1000 z przebiegiem blisko połowę mniejszym niż moja kobyła ma. Jak się na tej jego maszynie przejechałem, to stwierdziłem, że moje sprzęgło beznadziejnie działa.
Zacząłem się sprawie przyglądać. Okazało się, że mam bardzo wyruchaną klamkę sprzęgła, bo nigdy jej nie smarowałem i mam żur zamiast płynu sprzęgłowego.
Dlatego wymieniłem sobie czym prędzej płyn na świeży, a klamkę tylko przesmarowałem. Będę musiał ją wymienić i poprosić Ojca o dotoczenie mosiężnej baryłki, która jest prowadnicą bolca pompy sprzęgłowej w samej klamce, bo makabrycznie się wypracowała.

Sama wymiana płynu już trochę poprawiła działanie sprzęgła. Zobaczymy co da wymiana klamki i baryłki. Jeśli nie będzie większej poprawy, to będzie oznaczało, że już samo sprzęgło powoli będzie krzyczało o wymianę.


12 września 2011 – wymiana tylnej opony

Dzisiaj podjechałem do Boostera wymienić tylnego lacza. Obecny wytrzymał ponad 15kkm, więc pora była najwyższa.


20 sierpnia 2011 – wymiana płynu hamulcowego

Dzisiaj ze szwagrem wymieniłem płyn hamulcowy w moto. Poprzedni już miał nalatane ponad 30kkm i ponad dwa lata nie był zmieniany.
Moto ma obecnie niemal 74kkm na szafie.


2 lipca 2011 – serwis

No to sprzęcior odebrany już z serwisu po przeglądzie. Wymieniony został olej, filtr oleju, filtr powietrza, świece i wyregulowane zostały zaworki.

Można śmigać. W najbliższym czasie pewnie przyjdzie mi wymienić tylną oponkę, bo ma już ok. 11kkm nakulane.


10 czerwca 2011 – 70kkm

Wczoraj na wyjeździe do Pekelnych Dolów i Kletna wlazło mi na szafę motocykla 70 tyś.km :).

Powoli zaczynam szykować się na duży serwis po 72kkm. Zamówiłem już olej z filtrem, filtr powietrza i dziś umówiłem się w Boosterze, że sprzęta podstawie im 27 czerwca.


1 czerwca 2011 – nowy uchwyt GPSa, gniazdo zapalniczki

Sezon rozpocząłem w lutym, powoli rozkręcał się w marcu, a od kwietnia w zasadzie non stop do pracy na moto śmigam. Ze sprzętem od początku roku nic się nie działo i nic koło niego nie robiłem.
Ponieważ w maju zgubiłem GPSa – wypiął się sam z uchwytu przy wyprzedzaniu – nabyłem nowy uchwyt, nowego GPSa i zamontowałem wreszcie gniazdo zapalniczki.

Gniazdo zrobiłem trochę mało elegancko, ale grunt że jest i działa ;).


31 grudnia 2010 – koniec sezonu

No, do końca roku udało mi się natrzaskać 12624km na CBF. Na szafie jest obecnie 63966km.


20 września 2010 – wymiana opon

Ostatnio przypadkiem spojrzałem na tylną oponę i się przeraziłem. Miałem druty na wierzchu! Dziwne, gdyż przejechałem zaledwie 12kkm na tej oponie, a poprzednie dwie zrobiły odpowiednio 15 i 13kkm.

Od razu pognałem do Boostera (no, jechałem wolno z duszą na ramieniu :P) na wymianę. Opony już czekały od dwóch miesięcy na zmianę.
Przy okazji chłopaki z Boostera wykryli, że umarły mi łożyska w tylnym kole, więc i one zostały wymienione.
Poza tym moto lata. Choć słaby był sezon – dużo niepogodnych dni i mało wyjazdów. W sumie tylko do pracy na moto śmigałem poza Bieszczadami…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.