Rozpocząłem przygotowania do zamontowania olejarki łańcucha.
Niestety nie będę mógł zastosować identycznego patentu, jaki miałem w CBF-ie, bo nie ma w Tigerze nigdzie miejsca na ukrycie zbiorniczka olejowego. Ponadto chciałbym całkowicie uniknąć ingerencji w układ elektryczny motocykla…
Po dłuższych przemyśleniach koncepcja olejarki wyklarowała się następująco:
– zbiorniczek na olej będzie identyczny do fabrycznego zbiorniczka płynu hamulcowego i na 90% będzie umieszczony na kierownicy po lewej stronie, udając zbiornik płynu sprzęgłowego;
– zasilanie elektrozaworu odcinającego przepływ oleju pociągnięte będzie z portu USB znajdującego się pod siedzeniem motocykla – prąd na porcie USB pojawia się tylko przy pracy silnika;
– napięcie 5V z portu USB zostanie podniesione do 12V malutką przetwornicą, która zmieści się w hermetycznym schowku na telefon pod kanapą;
– schowek na telefon ma mały otwór odpowietrzający, przez który bez problemu będzie można wyprowadzić przewody do elektrozaworu;
– malutki elektrozawór będzie ukryty gdzieś pod kanapą.
Reszta rozwiązań będzie taka, jak w CBF, tzn. dyszę zakraplającą zrobię z rurki miedzianej, a za dozowanie będzie odpowiadał zaworek akwarystyczny.
Kompletowanie wszystkich podzespołów zajęło mi jakieś 2 tygodnie. Pozostaje teraz tylko czekać na przypływ chęci, aby to wszystko zmajstrować :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.