18.12.2025 – podsumowanie sezonu CBF
Zmajstrowałem filmowe podsumowanie roku dla CBFy, zbierające wszystkie naprawy i czynności serwisowe 🙂
Zmajstrowałem filmowe podsumowanie roku dla CBFy, zbierające wszystkie naprawy i czynności serwisowe 🙂
Nowe króćce dolotowe dotarły do mechanika 2 grudnia, więc udało mu się maszynę poskładać i 3 grudnia mogłem ją odebrać. Pogoda na szczęście była nieco bardziej łaskawa i do domu mogłem pojechać w temperaturach lekko powyżej mrozu 😉 I tak stałem się lżejszy o ok. 2kzł, ale moto jest gotowe …
Dzień po dostarczeniu maszyny do serwisu, podjechałem sobie zobaczyć jak się sprawy mają. Motór stał rozgrzebany, z klawiaturą na wierzchu. Pomiary wykazały, że wszystkie zawory były w tolerancji fabrycznej, choć niektóre na granicy. Niespodzianką okazały się króćce dolotowe, które zaczęły rozwarstwiać się od wewnętrznej strony. Dwa były już mocno rozjechane, …
Służba nie drużba – spadł śnieg, przyszedł mróz, ale i tak motóra trzeba było zawieźć na przegląd :). Na szczęście daleko nie było, więc sobie niczego nie odmroziłem. Na tapecie zawory, olej i ogólny przegląd po sezonie i ponad 50kkm.
Dzisiaj podczas powrotu ze Słowenii z Męskiego Wyjazdu, Tygrysek przekroczył 50kkm :). No, póki co zupełnie bezawaryjnie… Wkrótce czeka mnie więc serwis, ale może przeciągnę go do zimy.
Standardowo – 12kkm minęło od ostatniej wymiany oleju (252kkm na szafie), więc dziś wleciał do silnika świeży Shell i nowy filtr. Zbiegło się to też z 18kkm od ostatniej wymiany filtra powietrza, więc ten też został wymieniony :).
Oddałem koło do mechanika, ale po dwóch tak katastrofalnych awariach łożyska, gniazdo w feldze wyglądało lekko nieświeżo i uznaliśmy, że czas pomyśleć o wymianie felgi. Zagrałem więc w totka i kupiłem używane koło na aukcjach. Po dwóch dniach przyszła paczka i dosyć mnie zdziwiła. Nie oczekiwałem zbyt wiele po cenie …
Poszedłem poganiać po Czechach, machnąłem jakieś 400km i wracając zaczął się cyrk – na szczęście już blisko domu. Niestabilna jazda, dźwięki jak z ubojni świń, szarpanie, chwilowe przyblokowania tylnego koła. Ostatnie 30km jechałem poboczem nie przekraczając 50km/h.Pod garażem zrzuciłem tylne koło i ukazał mi się spodziewany widok – katastrofalnie rozlatane …
Tatrzańska kampania roku pańskiego 2025 zaczęła się u mnie dopiero w czerwcu. I to dosyć nietypowo, bowiem w góry nie pojechałem sam – chęć połażenia po szlakach wyraziła kumpela z pracy – Ola.Z racji na moje popierniczone godziny pracy i większość roboczych sobót, mogliśmy pojechać tylko w niedzielę. Aby więc …
Stało się! CBF pokonała ćwierć miliona kilometrów! 🙂 Z tej okazji zmontowałem taki krótki filmik: