No i nadszedł ten dzień – CBF idzie na emeryturę…
Już od dłuższego czasu przymierzałem się, aby czymś ją zastąpić. Ale nie było nic ciekawego na rynku, a jakoś nie mogłem się przekonać do odejścia od Hondy, jako marki.
Jedyny zbliżonym do moich wymagań motocyklem z tej stajni była Honda CRF 1100 Africa Twin, ale po jeździe próbnej stwierdziłęm, że to jednak nie to.
No więc cóż. Pojawił się w garażu Triumph Tiger 900 GT :).

Czy podoła?
Czas pokaże, ale nie tu miejsce, by o tym pisać.
A Kobyłka oczywiście w garażu zostaje. Zasłużyła!