Operacja Big Cyc

Wszystko zaczęło się w poniedziałek 27 października. Przyjechaliśmy z Browarem do pracy (od początku października wylądowałem bowiem w pracy przy biurku naprzeciwko Browara ;)) i zanim rozpoczęliśmy cokolwiek, Paweł z głupia frant wszedł na mobile.de zobaczyć jakie XJRki stoją na sprzedaż… I rzuciła nam się w oczy XJR 1300 z …

Rajd o kropelce

Wypadki opisywane tutaj działy się już dosyć dawno, więc fakty i daty pozacierały mi się nieco w pamięci. Z uwagi jednak na to, iż historię tą nie raz z rozrzewnieniem wspominaliśmy z Browarem przy piwie, postanowiłem zrekonstruować ja tutaj, aby nie uległa całkowitemu zapomnieniu.Wydarzenia te dotyczą jednego pamiętnego powrotu do …

Wizyta Valtera

W środę 27 sierpnia otrzymałem na skrzynkę taki oto list: „Tomorrow morning I start to Rybnik. In PL I will stay 1 day.See you.—Lep pozdravValter” Valter Cresnar. Słoweniec, który przyjął nas pod swój dach i przenocował podczas makabrycznego powrotu z Montenegro w maju 2007 roku… Od tamtej pory byłem z …

Weekend w Kletnie

Czwartek – 14.08.2008 r. Od dłuższego czasu słyszałem o przygotowaniach grupy EKG do długiego weekendu, który miał się odbyć w Kletnie i okolicach :]. Tzn. trzon EKG imprezować miał w Sądejówce i wpaść do Kletna, a my z Rybnika postanowiliśmy cały weekend przegonić w Kletnie i objeździć sobie okolicę.Weekend miał …

Rekreacyjne dzidowanie

20 czerwca 2008 r. Przyszły straszne upały. Po 26-30 stopni. Makabrycznie się w takich warunkach jeździ, więc śmiganie przesunęło się generalnie na godziny wieczorne. Jak np. w ten piątek :).Browar będąc jeszcze w pracy ustalił ze mną, że jedziemy do Czech. Ja więc, mając w domu więcej czasu, nakreśliłem na …

Turawa Party II

Zlotu tego nigdy nie opisałem. A szkoda, bo był jednym z fajniejszych, na których w życiu byłem. Odbył się w dniach 21-22 czerwca 2008 r. w tym samym co poprzednio miejscu. Skład ekipy był również bardzo podobny. Ot, powtórka z rozrywki, na sterydach :). Nie pozostaje mi nic innego, jak …

Winklowanie

I wreszcie doczekaliśmy się pogody! Ale jak zwykle trzeba trochę ponarzekać :P. Bo tu kurka albo deszcze, grady, huragany, tsunami, dinozaury i Godzilla, albo wręcz przeciwnie – słońce, upały, duchota, Sahara i Dolina Śmierci :P. Zero odcieni szarości!No, ale grunt, że jakoś da się jeździć… W niedziele 1 czerwca ugadaliśmy …

Triumph Day

Sobota, 17 maja. Cały tydzień deszcze i nic więcej. Prognozy na weekend też nie były zbyt ciekawe – na niedzielę zapowiadali dużo nieprzyjemności, a na tę sobotę deszcze od popołudnia.Zadzwoniłem do Browara z pytaniem czy jedziemy do Katowic. Dzień wcześniej pytał się mnie, czy nie skoczę z nim zawieźć pracy …

Zwarcie City

W przyrodzie nic nie ginie. Zimy nie było, jeździło się od stycznia, to z kolei na wiosnę Matka Natura sobie odbiła… Tak zimnego maja jak ten, to najstarsi górale nie pamiętają! Pół majówki (długi weekend) w deszczu, a potem niemal dzień w dzień niskie chmury i deszcze :|. Wszystkie pomysły …