.: Moje przygody z motocyklami :.

Kalendarium Hondy CBF 1000

6 września 2018 – 150kkm!

Dziś motocykl przekręcił 150kkm :).


8 sierpień 2018 – Wymiana napędu

7 sierpnia dotarł do mnie nowy napęd, więc dzisiaj po pracy zabrałem się za wymianę. Stary łańcuch zrobił ze mną niemalże 103kkm…
Łańcuch rozciąłem kątówką, zrzuciłem zębatki, założyłem nowe, nowy łańcuch zakułem na kowadełku z szyny kolejowej przy pomocy pobijaków pożyczonych od ojca i…

Można znowu śmigać :). Na dziś sprzęt ma 147868km.


2 sierpień 2018 – pana, napęd

Krótko cieszyłem się pewnością jazdy na nowych oponach. 5 lipca w drodze z pracy złapałem panę w tylnym kole na autostradzie. Powietrze zeszło do zera, ale na szczęście nie zaliczyłem gleby.
Oponę załatałem zestawem naprawczym, który wożę pod kanapą.

Póki co trzyma, ale dyskomfort, który odbiera radość z jazdy, niestety pozostał. Muszę poszukać jakiegoś wulkanizatora, który ogarnia nie tylko samochodowe opony…
A dzisiaj wracając z pracy poczułem niekulturalną pracę napędu. W domu okazało się, że skończył się olej w oliwiarce i jedno ogniwo w łańcuchu.

Od razu zamówiłem w necie nowy napęd. Znowu najmocniejszy DID, jaki jest na rynku i zębatki JT. 650zł poszłooo! 😉


25 czerwca 2018 – płyny, opony

23 czerwca z pomocą Moniki wymieniłem w CBF płyn hamulcowy i sprzęgłowy. Ostatni raz robiliśmy to w maju 2016 r. Co ciekawe płyn sprzęgłowy wyglądał jak żur, a hamulcowy był jeszcze całkiem znośny.
A dzisiaj wymieniłem w moto oponki. Stare jeszcze by z 1-2kkm polatały, ale ciekawość wygrała.

I póki co nie poznaję motocykla! Prowadzi się zupełnie inaczej, jakoś tak precyzyjniej, pewniej. Rogal z gęby mi nie schodził podczas jazdy z warsztatu do chaty :D.
Pozostaje mi tylko wymiana napędu, aby zamknąć całą listę serwisową na ten rok :). Chyba, że podejmę się jeszcze wymiany płynu chłodniczego, który ostatni raz zmieniałem po zderzeniu z sarną w 2010 r. Akumulator też czeka na wymianę, ale obecny może jeszcze potrzymam do końca sezonu.


14 czerwca 2018 – tylna tarcza hamulcowa i klocki

12 czerwca zamówiłem tylną tarczę hamulcową i klocki. Tarcza niestety akcesoryjna NG, bo oryginalna miała cenę kabaretową – 904zł brutto ;). Klocki kupiłem testowo jakieś nowe – sinerowe SBS.

Dzisiaj towar do mnie dotarł kurierem, więc zaraz po pracy tarczę i klocki wymieniłem.


9 czerwca 2018 – regulacja zaworów, nowe opony

5 czerwca zamówiłem nowe opony. 6 czerwca oddałem motocykl do Dos Toros na regulację zaworów. 7 czerwca nowe oponki dotarły – świeżutkie Michelin Pilot Road 5. Kilkanaście lat byłem wierny firmie Pirelli (od czasów Seven Fifty), więc może czas na zmianę…

A dziś odebrałem motocykl z serwisu. Okazało się, że zawory nie wymagały korekt a łańcuszek rozrządu wymiany :). Zmienione zostały tylko świece zapłonowe.

Kolejna regulacja zaworów czeka mnie przy przebiegu 168 tyś.km.
W serwisie „wykryli” za to, że do wymiany mam tylną tarczę, klocki i napęd ;). Ale to już wiem.


27 maja 2018 – 100kkm na jednym łańcuchu!

Przekroczyłem licznikowe 145 tyś.km, co oznacza, że zrobiłem na łańcuchu ponad 100 tyś.km! Zakładałem go w sierpniu 2009 roku przy przebiegu ok. 45 tyś.km :). Łańcuch DID i oliwiarka to jednak fajne zestawienie…


20 maja 2018 – wymiana oleju i filtrów

Nadszedł czas grubego serwisu CBFy. Na pierwszy ogień w dniu dzisiejszym samodzielnie wymieniłem olej, filtr oleju i filtr powietrza.

Zamówiłem też świece zapłonowe, ustawiłem motocykl na regulację zaworów w Dos Toros w Tychach oraz przymierzam się do zakupu nowych opon. Czeka mnie jeszcze wymiana napędu, akumulatora i tylnej tarczy hamulcowej z klockami. Nazbierało się ;).
Moto na dziś ma 143800km.


20 października 2017 – dekada z CBF

Dziś minęło 10 lat od zakupu CBF! 😀
Z tego tytułu zadałem sobie trochę trudu, aby spróbować odtworzyć pierwsze zdjęcia, jakie na niej sobie zrobiłem dekadę temu…

Ależ ten czas leci… Ciekawe, jak długo jeszcze będę ujeżdżał ten sprzęt :).


5 października 2017 – naprawa awarii

W dniu wczorajszym, po analizie porad z forum, po pracy odpaliłem maszynę i zacząłem maltretować wiązki immobilisera i stacyjki. Podpowiedziano mi, że częstą usterką w Hondach są połamane przewody wiązek idących do stacyjki, bo pracują przy ruchu kierownicy. Podczas próbo najpierw moto zaczęło gasnąć przy zwykłym ruszaniu kierownicą (choć nie za każdym razem) i w końcu raz zgasło, gdy ruszałem kablami z anteny immobilisera. Bingo!
Rozkręciłem przód motocykla, wyciągnąłem antenę immobilisera, rozpiąłem na wtyczce… O dziwo silnik po wypięciu anteny dalej pracował, ale zgasł, gdy ją z powrotem podpiąłem. Trzy kolejne próby dały ten sam efekt.

Antenę wziąłem do domu, odciąłem wtyczkę i antenę, zostawiając kilka centymetrów oryginalnych kabli, aby mieć do czego lutować nowe. Potem wlutowałem nowe i zaizolowałem.

Z braku czasu dopiero dziś antenę zamontowałem i póki co wszystko jest ok. Moto odpala, przy kręceniu kierownicą nie gaśnie… Ale prawdziwy test wykonam dopiero jak pogoda pozwoli :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.